Kartuzy Reggae Hip Hop Festiwal vol. 4 – kilka słów.
.... i już po festiwalu
. Nie bardzo mam ochotę się rozpisywać (chyba się przeziębiłem), także napisze tylko te, moim zdaniem, istotne kwestie. Pogoda dopisała, ponieważ nie było ani za zimno ani za ciepło. W ciągu dnia spadło kilka kropli deszczu ale na szczęście skończyło się tak szybko jak zaczęło
. Niestety ludzi było znacznie mniej niż przewidywałem, a szkoda, bo koncert był udany. Mieliśmy dość spore opóźnienie (~1h) przez problemy z elektryką. Problemy były też z nagłośnieniem, chodzi mi o brzmienie, które chyba nie do końca zachwycało. Myślę, że na spory plus można zaliczyć lineup, bo wszystkie składy zaprezentowały się na prawdę dobrze - kogo nie było niech żałuje
. Jedna wielka szkoda, że koszulki "nie dotarły"
bo projekt był świetny. Nasz koncert z Sarą uważam za udany mimo to, że momentami było ciężko - koncerty na wyspie są strasznie trudne.
Na dniach pojawi się relacja oraz fotki, więc obserwujcie nas ;P
Zobacz także:
Kartuzy Reggae Hip-Hop Festiwal vol. 4
Czołem.
Przez pewien czas nie publikowałem tego na blogu ze względu na problemy, o których wczoraj pisałem. Dziś jednak pragnę Was poinformować (większość pewnie już wie) o tym, że nadchodzi czwarta już edycja festiwalu, w Kartuzach organizowanego przez stowarzyszenie Perspektywa. W tym roku do klimatu hip-hopu dorzuciliśmy reggae. Osobiście wolałem zostawić sam hiphop ale cóż... reggae jest przecież takie popularne dziś
. Rozgraniczyć festiwal z Kartuską Strefą Reggae, która zresztą ostatnio bardzo przycichła.
Wraz z promocją imprezy ruszyło wydarzenie na facebooku oraz strona festiwalu (również na facebooku). Kilka dni wcześniej wystartowała też oficjalna strona - festiwal.kartuzy.pl. Domena świetna moim zdaniem, bo możemy jej użyć również do innych imprez - kto wie co w przyszłości zorganizujemy
. Co do samej strony to jestem jej dumnym autorem.... serio, jestem dumny z tego co wyszło
. Znajdziecie tam całe info.
Jeżeli chodzi o artystów to oczywiście nie zabraknie nas - Soul in the Box
. Jeżeli chodzi o resztę lineup'u to oceńcie sami, sam nie jestem w 100% zadowolony ale mówi się trudno.
Zobacz także:
Pieprzeni materialiści!.
Ostatnio dość znany aktor - Rowan Atkinson - miał wypadek samochodowy. To co mnie strasznie uderzyło to to, że media w pierwszej kolejności nie mówią o stanie jego zdrowia ale o tym, że rozbił on samochód za ileś tam tysięcy funtów. Co za materialiści, znany komik między innymi z roli Jasia Fasoli, którą chyba każdy kojarzy ma wypadek, a ich interesuje tylko to, że rozwalił swoją brykę i że była ona milion dolarów. Co raz gorzej jest z naszymi mediami.... Np. artykuł na interii mówi najpierw o tym, że aktorowi nic poważnego się niestało (w jednym zdaniu!) a potem cała reszta newsa mówi o jego samochodowej pasji i o jego kolekcji.. absurd.
Zobacz także:
And the winner is…..
No cóż.. już po najlepszych warsztatach dla beatboxerów w Polsce, a może i na świecie. Bruk Festiwal 2011 była to moim zdaniem najlepsza edycja (niestety nie byłem w zeszłym roku, więc mówię o tych z 2008, 2009 i 2011). Nie wiem czy gdziekolwiek na świecie można spotkać tylu zajebistych nauczycieli na raz - Pejot, Blady Kris, Dharni, ZeDe i RoxorLoops - jak dla mnie jest to światowa czołówka nauczycieli beatboxu. Nie będę chyba opisywał szczegółowo tego jak się tam żyło, co się działo na balkonach (gdzie na początku mnie nie było
) i innych takich szczegółów... Rzucę tylko kilka słów.
Zobacz także:
FAMA – prawie jak fejm
...czyli parę słów o Festiwalu Akademickiej Młodzieży Artystycznej 2011. Jak zapewne słyszeliście - albo i nie - jakiś czas temu zakwalifikowaliśmy się, jako Soul in the Box do drugiego etapu FAMY. Pierwszy etap polegał na podesłaniu im maila z materiałem demo i jakimiś informacjami. Podobno zgłoszeń było baaardzo dużo a zespołów dostało się 34, w tym my
. Sam festiwal to moim zdaniem fajna inicjatywa, w końcu to na nim zaczynała np. Maryla Rodowicz!
. Drugi etap składał się na przegląd zespołów w klubie Kwadratowa. Niestety (albo i stety
) graliśmy jako pierwsi - co do nagłośnienia i akustyka nie mam żadnych zastrzeżeń, pełen profesjonalizm - świetnie nas nagłośnił, był pomocny i w ogóle wszystko spoko
. Natomiast głupio wyszło z koncertem, ponieważ najpierw dowiedzieliśmy się mailowo, że na każdy zespół jest 12 minut albo 2 kawałki. Przygotowaliśmy w sumie trzy numery na jakieś 10 - maks 11 - minut. Po zagraniu dwóch utworów babka powiedziała nam, że koniec oO. Chyba nie trudno uwierzyć, że trochę się zawiodłem - wiadomo najlepszy materiał zostawia się na koniec. Mówi się trudno
. Jedno co chciałbym dodać o konkurencji..... zespół Timmy and The Drugs, w którym wokalista jest finalistą programu X-Factor - jeżeli ja bym był organizatorem albo chociaż zasiadałbym w jury to bym ich skreślił po próbie. Takiego chamstwa w stosunku do akustyka jeszcze nie widziałem. Szczególnie ich gitarzysta odnosił się do niego jakby się razem w piaskownicy wychowywali, już nie wspomnę o gwiazdorskim zachowaniu. Co do wokalisty to nie wiem co oni w nim widzą
. Może lepiej nie będę pisał nic więcej - po prostu żal
. Jeszcze może dwa słowa do telewizji teletronik: "dziękuje, że chociaż o nas wspomnęliście", oto link do newsa z ich strony http://teletronik.tv/index.php/wydarzenia,612 - powiedzieli tylko o Zamachu Stanu. Nie zrozumcie mnie źle - wisi mi to ale trochę nie ładnie z ich strony
. *(1)
Fotki i więcej szczegółów już niedługo na blogu Soul in the Box
*(1) -> Tutaj zaszło małe nieporozumienie - nie było nas w newsie, bo zawiodła komunikacja Soksów
, sytuacja wyjaśniona
Zobacz także:
To już koniec?
Pojawiła się odpowiedź na diss Hagena w kierunku el Cabu, możecie ją sprawdzić tutaj. Podoba mi się styl w jakim ten kawałek jest. Przyznam szczerze, że po tym co usłyszałem ze strony Hagena w jego disie myślałem, że Kuba nie odpowie, bo nie oszukujmy się ale diss ten był na na prawdę dobrym poziomie. Wydaje mi się, że odpowiedź jest równie dobra. Nie porównuje oczywiście siły argumentów ale technikę, flow, klimat etc.
Sami sprawdźcie....
Zobacz także:
Łoooooh co tu się dzieje? oO
Szczerze to myślałem, że ten cały śmieszny beef w Kartuzach rozejdzie się echem ale... no cóż, myliłem się. Nie przeciągając całego tematu tu macie odnośniki do poprzednich wpisów na ten temat:
A tutaj nowy diss, który się pojawił a jego autorem jest Hagen: link do wideo na YouTube. Nie wiem czy jest sens dalej ciągnąć ten temat (właściwie już ostatnio nic nie napisałem), podaje Wam link z tego względu, że do reszty też dałem
.
Zobacz także:
Brodaty ziooom
Wczoraj byłem na koncercie Beardymana w Centrum Stoczni Gdańsk z moją Alą, gorylem i serkiem
. Cóż, impreza zaczęła się o 18 ale my przyjechaliśmy coś koło 22, bo wcześniej było dość dużo supportów. Samo miejsce dość fajne, duża przestronna, wentylowana hala. Tutaj pierwszy problem
- wentylacja na pewno fajna latem ale wczoraj było po prostu zimno. Nagłośnienie było masakrycznie zajebiste
- w żołądku czuć było bassy
. Byliśmy na miejscu około 22 ale dalej grał dj, ciężkie dramy i dubstepy. Wszystko fajnie ale..... dłuuugo. Grał trzy godziny! - po prostu zmarzliśmy i wynudziliśmy się trochę czekając na Beardiego. Około pierwszej wszedł na scenę, oczywiście rozkurwol
. Wejście miał mega kozackie
ale później... hmmm rozczarowałem się: brak interakcji z publiką, takiej jaką miał kiedyś, brak jego dowcipnych motywów - właściwie robił swój set, jak dj. Fajnie, fajnie ale czułem się jakbym oglądał YouTube na dobrym nagłośnieniu - odległość beardiego od publiki i brak większego kontaktu sprawiły, że show było po prostu słabe. Po 40 minutach stwierdziliśmy, że jedziemy do domu
- zmęczeni (około trzy godziny czekania na Beardiego), zmarznięci (było zimno jak w psiarni) i znudzeni supportami.
Niestety ale bardzo się rozczarowałem koncertem, chodź nie zaprzeczam - Beardyman to rzeźnik!
. Z mordą robi niesamowite rzeczy ale jak dla mnie za mało solowego beatboxu bez całego jego sprzętu.
Zobacz także:
Beardyman w Gdańsku!
Już niedługo macie szanse przeżyć coś niesamowitego! - 02 października bieżącego roku w Gdańsku wystąpi Beardyman - dwukrotny mistrz Anglii w beatboxie.
Nie czaka nas zwykły pokaz beatboxu, Beardy na swoich koncertach używa sprzętu, który pozwala mu tworzyć muzykę... zresztą nie muszę tego mówić, na końcu wpisu załączam filmik, który pokazuje próbkę jego umiejętności - to wideo sprzed dwóch lat! więc rzecz jasna to co teraz robi jest dużo bardziej chore (pozytywnie!).
Bilety na ten koncert można kupić przez internet na muzikanova.pl.


