Maciej Małecki Bardzo subiektywny blog

10lip/11Off

And the winner is…..

No cóż.. już po najlepszych warsztatach dla beatboxerów w Polsce, a może i na świecie. Bruk Festiwal 2011 była to moim zdaniem najlepsza edycja (niestety nie byłem w zeszłym roku, więc mówię o tych z 2008, 2009 i 2011). Nie wiem czy gdziekolwiek na świecie można spotkać tylu zajebistych nauczycieli na raz - Pejot, Blady Kris, Dharni, ZeDe i RoxorLoops - jak dla mnie jest to światowa czołówka nauczycieli beatboxu. Nie będę chyba opisywał szczegółowo tego jak się tam żyło, co się działo na balkonach (gdzie na początku mnie nie było :D ) i innych takich szczegółów... Rzucę tylko kilka słów.

Zobacz także:

25cze/11Off

Jestem w T-Mobile

Od jakiegoś już czasu przymierzałem się do zmiany sieci. W Plusie było mi dobrze ale moja Ala jest w Erze i nie bardzo może zmienić sieć, więc ja postanowiłem się przenieść. Od tygodnia prześwietlałem oferty T-Mobile i szczerze mówiąc spodziewałem się czegoś więcej po sieci, która miała potencjalnie zdominować rynek. Okazało się, że w praktyce nie jest ona bezkonkurencyjna i oferty innych abonentów są przynajmniej tak samo atrakcyjne a niekiedy po prostu lepsze.

Zobacz także:

  • Brak podobnych wpisów
4maj/11Off

Nowy kawałek Remontu!

Nie wiem czy wiecie ale dziś pojawił się nowy kawałek zespołu Remont - Price I Pay. Utwór urywa dupę po prostu, więc podłączajcie najlepsze słuchawki / głośniki i odpalajcie, bo naprawdę warto :) . Wielki ukłon dla chłopaków za dobry materiał, cieszę się, że tak zacna sztuka powstaje obok nas. Co więcej to dopiero pierwszy z czterech kawałków nad którymi Remont pracuje - wszystkie cztery utwory będą tworzyć demówkę... nic tylko czekać ;) - naturalnie nie poganiam chłopaków - wiadomo, to potrzebuje czasu ;) .

Materiał możecie sprawdzić pod linkiem poniżej:

http://www.myspace.com/remontofficial

Zobacz także:

18mar/11Off

Sala samobójców

Wczoraj z moją Alą byliśmy na filmie Sala samobójców. Już w sumie reklamują go od dłuższego czasu ale dopiero teraz zerknęliśmy na recenzje i opinie. Pojechaliśmy do multikina w Gdyni (swoją drogą to kino wygląda jakby miało upaść za chwile - budynek na piętrze prawie pusty). Cóż mogę powiedzieć, jeden z lepszych filmów polskiej kinematografii ostatnich lat. Jeżeli ktoś z Was jeszcze  nie był to polecam jechać - dobra fabuła, dobra gra, świetny soundtrack, genialny rozkład napięcia i zwrot akcji na samym końcu.

Film o chłopaku, który ma dosłownie wszystko, jedyne co mu średnio wychodzi to radzenie sobie z emocjami i ludźmi, którzy go otaczają (głównie w szkole). Wystarczył jeden impuls by ulec "zaproszeniu" nieznajomej. Potem już wszystko potoczyło się samo. Nie chce tutaj opowiadać i komentować fabuły z tego względu, że polecam jechać i obejrzeć go.

Tutaj jeden kawałek z soundtracku: Billy Talent - Nothing to Lose

 

Zobacz także:

  • Brak podobnych wpisów
5mar/11Off

Must be the Music – wrażenia po pierwszych eliminacjach.

Właśnie skończył się pierwszy odcinek nowego programu Polsatu - Must be the Music, tylko muzyka. Co mogę powiedzieć.... chała, kicz i żal - przez większość programu miałem rękę na czole symbolizującą facepalm. Naturalnie trzy czy cztery występy były naprawdę dobrę, mam tu na myśli filipińczyka, faceta z gitarą i zespół grający boogie na samym końcu. Cała reszta była w mniejszym bądź większym stopniu hmmmmmm nie puściłbym tego w telewizji. Kserówka dody z zespołem - bez komentarza, chłopak śpiewający "Dziwny jest ten świat" po prostu obraził Niemena - nie dość, że kiepsko to zaśpiewał to na pytanie dlaczego ten utwór odpowiedział "lubię ambitne utwory a ten jest ambitny więc postanowiłem się za niego wziąć".... oczywiście tak to powiedział, że było widać, że sam tego nie wybrał. O punk-rockowym zespole dzieciaków niewspomne. No i dwie kapele disco polo. Wybaczcie tak krytyczne słowa ale spodziewałem się naprawdę dużo po tym programie - miała być muzyka a wyszła kupa. Jeszcze dwa słowa o jury. Tych dwóch panów zniosę ale jedna kobieta jest jakby z poprzedniej epoki a druga wygląda tak że wydawało mi się że cofnąłem się w czasie do lat 80.

Strasznie chaotyczny wpis ale..... jak może być normalny :P .

Zobacz także:

26lut/11Off

127 godzin

Wczoraj z moją Alą wybraliśmy się do kina na film 127 godzin. Przed wejściem była ogromna kolejka ale na szczęście na Czarny czwartek. Na sali gdzie puszczali nasz film było ze trzydzieści osób. Na początku jakoś tak bez rewelacji ale potem..... miodzio ;) . Warto jechać tylko po to żeby zobaczyć te widoki na dużym ekranie. Film przez całość buduje napięcie żeby w ostatnie 10 minut dowalić - ta koncepcja od razu skojarzyła mi się z Requiem dla snu. Ni będę tutaj opisywać co się działo bo to bez sensu - jak ktoś chce to niech obejrzy a ja polecam, bo naprawdę warto. Właściwie śmiało mogę powiedzieć, że jest to najlepszy film na jakim byłem w kinie od jakiś 2-3 lat - SERIO...

Zobacz także:

26sty/11Off

Nowy track od el Cabu

Nie wiem czy zwróciliście uwagę ale na YouTube pojawił się dziś nowy traczek Kuby. Sam track przypadł mi do gustu, dobry beat i dobre, przemyślane słowa. Jedyne co średnio mi podchodzi to stosunkowo długi wstęp (ALE BEAT KOZAK! :p)... Nie ma co się rozpisywać, jestem po prostu mile zaskoczony, bo kawałek jest spoko :P .

Sami sprawdźcie:

Zobacz także:

2lis/10Off

Braveheart: Waleczne serce

Już bardzo dawno słyszałem o tym filmie, w sumie nic dziwnego, bo to film z 1995. Produkcja ta zebrała same dobre recenzje, jednakże do niedawna byłem raczej sceptycznie nastawiony do obejrzenia tego filmu - sam nie wiem dlaczego. Wczoraj to się zmieniło, obejrzałem film, a właściwie chciałem tylko zawiesić oko na czymś zanim nie poleci Cast Away ale jak zacząłem oglądać Waleczne Serce to... nie mogłem przełączyć ;) .

Zobacz także:

25paź/10Off

Nowy chwyt polityczny

Wchodzę sobie dzisiaj na facebooka a tam co widzę? "Zaproszenia do grona znajomych: Mirosława Lehman" - dla tych którzy nie zrozumieli: dostałem zaproszenie do znajomych od naszej Pani burmiastrz :D , chyba, że to jakiś dziwny zbieg okoliczności. Chodź szczerze wątpię w zbieżność, bo w profilu ta osoba ma stroną internetową miroslawalehman.pl.

Zobacz także:

3paź/10Off

Brodaty ziooom

Wczoraj byłem na koncercie Beardymana w Centrum Stoczni Gdańsk z moją Alą, gorylem i serkiem :P . Cóż, impreza zaczęła się o 18 ale my przyjechaliśmy coś koło 22, bo wcześniej było dość dużo supportów. Samo miejsce dość fajne, duża przestronna, wentylowana hala. Tutaj pierwszy problem :D - wentylacja na pewno fajna latem ale wczoraj było po prostu zimno. Nagłośnienie było masakrycznie zajebiste ;) - w żołądku czuć było bassy :) . Byliśmy na miejscu około 22 ale dalej grał dj, ciężkie dramy i dubstepy. Wszystko fajnie ale..... dłuuugo. Grał trzy godziny! - po prostu zmarzliśmy i wynudziliśmy się trochę czekając na Beardiego. Około pierwszej wszedł na scenę, oczywiście rozkurwol :D . Wejście miał mega kozackie :P ale później... hmmm rozczarowałem się: brak interakcji z publiką, takiej jaką miał kiedyś, brak jego dowcipnych motywów - właściwie robił swój set, jak dj. Fajnie, fajnie ale czułem się jakbym oglądał YouTube na dobrym nagłośnieniu - odległość beardiego od publiki i brak większego kontaktu sprawiły, że show było po prostu słabe. Po 40 minutach stwierdziliśmy, że jedziemy do domu :D - zmęczeni (około trzy godziny czekania na Beardiego), zmarznięci (było zimno jak w psiarni) i znudzeni supportami.

Niestety ale bardzo się rozczarowałem koncertem, chodź nie zaprzeczam - Beardyman to rzeźnik! :) . Z mordą robi niesamowite rzeczy ale jak dla mnie za mało solowego beatboxu bez całego jego sprzętu.

Zobacz także:

Strona 1 z 212