Co się u mnie dzieje.. czyli kilka słów o ostatnich wydarzeniach
Siemka.
Przez wrzesień ilość dodanych postów na moim blogu spadła diametralnie a jakość treści często wynosiła 0% (samo video). Tak to już jest, że pisanie wpisów przychodzi falami i są tygodnie bez weny i chęci na dzielenie się informacjami. Tytuł wpisu brzmi dosyć dramatycznie ale spoko - to tylko tytuł
. Teraz krótko podsumuje ostatni okres ;P.
Zacznę od tego, że kupiłem sobie aparat - Canon SX220 HS. Długo się nad nim zastanawiałem (głównie ze względu na jego cenę) ale nie żałuje ani trochę
. Jakość zdjęć jest moim zdaniem bardzo dobra, a do tego ma opcje nagrywania video w HD (1020p)
. Kilka fot możecie obejrzeć na mojej picasie (np. FotoArt). Jeden z filmików nagranych nim zamieszczam niżej - jego jakość jest dość słaba głównie przez kiepskie oświetlenie ale uwierzcie mi, że w dobrym świetle wszystko wychodzi bardzo ładnie. Tutaj załączam jedną fotkę z picasy.
Zobacz także:
And the winner is…..
No cóż.. już po najlepszych warsztatach dla beatboxerów w Polsce, a może i na świecie. Bruk Festiwal 2011 była to moim zdaniem najlepsza edycja (niestety nie byłem w zeszłym roku, więc mówię o tych z 2008, 2009 i 2011). Nie wiem czy gdziekolwiek na świecie można spotkać tylu zajebistych nauczycieli na raz - Pejot, Blady Kris, Dharni, ZeDe i RoxorLoops - jak dla mnie jest to światowa czołówka nauczycieli beatboxu. Nie będę chyba opisywał szczegółowo tego jak się tam żyło, co się działo na balkonach (gdzie na początku mnie nie było
) i innych takich szczegółów... Rzucę tylko kilka słów.
Zobacz także:
Flow Battle vol. 2 w Tczewie – czyli 2:0 dla Majkela.
Wczoraj byłem w Tczewie na bitwie beatboxowej. Dojazd hmm... wyszedłem z domu koło 10.50, półtora godziny autobusem, potem czekałem na pociąg do Tczewa i około 50 minut zatłoczonym InterRegio... człowiek na człowieku, niedomykające się drzwi, brak miejsca, gorąco i pot ludzi, szkoda gadać ;P. Ostatnio jak gdzieś jeżdżę na zawody to zawsze drukuje sobie mapki z google maps - bardzo fajna sprawa, polecam. Nie miałem raczej problemów żeby dojść do Centrum Kultury i Sztuki w Tczewie, a co do samego budynku to... łał.... Centrum Kultury w Kartuzach to przy tym ruina
- ogromna sala z balkonami, sceną i wszystkim co potrzebne.
Zobacz także:
Soul in the Box – Pamiętaj
Od dłuższego czasu z Sarą tworzyliśmy kawałek osadzony w klimacie dubstepowym. Pierwszą jego "wersję" można było usłyszeć już dawno, bo na trzeciej odsłonie Rap Sesji. Dziś natomiast oddajemy Wam dopracowaną wersję, nagraną w centrum kultury. Materiał znajduje się u nas na blogu. Na nim również znajdziecie krótkie info o tym kawałku. Cóż więcej mogę powiedzieć... utwór raczej specyficzny i nie jestem przekonany czy każdemu dojdzie do gustu... szczerze powiedziawszy będę zadowolony jeżeli znajdzie się chociaż garstka entuzjastów tego typu nagrań
. Zresztą sprawdźcie sami
Soul in the Box - Pamiętaj by Soul in the Box
Zobacz także:
45 sekund – podsumowanie 5 odcinków
Zapraszam wszystkich do obejrzenia podsumowania dotychczasowych wyników projektu 45 sekund, stworzonego przez portal itvkartuzy.pl. Jednocześnie zachęcam wszystkich do wzięcia w nim udziału (program jeszcze się nie skończył!). Wszystkich, którzy chcą mi pomóc zachęcam do oddawania głosów na moje wideo:
1. Polub stronę http://www.facebook.com/itvkartuzy
2. Polub mój filmik: http://www.facebook.com/video/video.php?v=1521516176738&oid=164752173575880&comments
Natomiast podsumowanie pięciu ostatnich filmików znajdziecie tutaj: http://www.itvkartuzy.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=83:projekt-45s-odc-6&catid=3:kultura
Zobacz także:
Projekt 45 sekund.
Siemanko
.
Długo tu nie byłem - wybaczcie
. Dziś zwracam się do Was z ....informacją
. Biorę udział w Projekcie 45 sekund organizowanym przez nową telewizję internetową itvkartuzy.pl. Projekt polega na tym że dany artysta ma 45 sekund na zaprezentowanie się a potem internauci głosują na swojego faworyta przez Facebooka (opcja lubię to). Oto link do mojego video:
http://www.itvkartuzy.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=68:projekt-45s-odc-4&catid=3:kultura
Jak chcecie to głosujcie
. Co do samego materiału to.... hmmmm średnio
- jakość dźwięku jest średnia przez to że majk był podpięty bezpośrednio pod kamerę
. Po za tym wracam dopiero do formy po długiej przerwie
.
Zobacz także:
FAMA – prawie jak fejm
...czyli parę słów o Festiwalu Akademickiej Młodzieży Artystycznej 2011. Jak zapewne słyszeliście - albo i nie - jakiś czas temu zakwalifikowaliśmy się, jako Soul in the Box do drugiego etapu FAMY. Pierwszy etap polegał na podesłaniu im maila z materiałem demo i jakimiś informacjami. Podobno zgłoszeń było baaardzo dużo a zespołów dostało się 34, w tym my
. Sam festiwal to moim zdaniem fajna inicjatywa, w końcu to na nim zaczynała np. Maryla Rodowicz!
. Drugi etap składał się na przegląd zespołów w klubie Kwadratowa. Niestety (albo i stety
) graliśmy jako pierwsi - co do nagłośnienia i akustyka nie mam żadnych zastrzeżeń, pełen profesjonalizm - świetnie nas nagłośnił, był pomocny i w ogóle wszystko spoko
. Natomiast głupio wyszło z koncertem, ponieważ najpierw dowiedzieliśmy się mailowo, że na każdy zespół jest 12 minut albo 2 kawałki. Przygotowaliśmy w sumie trzy numery na jakieś 10 - maks 11 - minut. Po zagraniu dwóch utworów babka powiedziała nam, że koniec oO. Chyba nie trudno uwierzyć, że trochę się zawiodłem - wiadomo najlepszy materiał zostawia się na koniec. Mówi się trudno
. Jedno co chciałbym dodać o konkurencji..... zespół Timmy and The Drugs, w którym wokalista jest finalistą programu X-Factor - jeżeli ja bym był organizatorem albo chociaż zasiadałbym w jury to bym ich skreślił po próbie. Takiego chamstwa w stosunku do akustyka jeszcze nie widziałem. Szczególnie ich gitarzysta odnosił się do niego jakby się razem w piaskownicy wychowywali, już nie wspomnę o gwiazdorskim zachowaniu. Co do wokalisty to nie wiem co oni w nim widzą
. Może lepiej nie będę pisał nic więcej - po prostu żal
. Jeszcze może dwa słowa do telewizji teletronik: "dziękuje, że chociaż o nas wspomnęliście", oto link do newsa z ich strony http://teletronik.tv/index.php/wydarzenia,612 - powiedzieli tylko o Zamachu Stanu. Nie zrozumcie mnie źle - wisi mi to ale trochę nie ładnie z ich strony
. *(1)
Fotki i więcej szczegółów już niedługo na blogu Soul in the Box
*(1) -> Tutaj zaszło małe nieporozumienie - nie było nas w newsie, bo zawiodła komunikacja Soksów
, sytuacja wyjaśniona
Zobacz także:
Kaoss Pad 3 – próba ognia.
Przedwczoraj minął miesiąc odkąd mam Kaoss Pada i bawiłem się na nim zaledwie pięć razy - jak mówiłem nie czuje ognia i jestem bliki decyzji sprzedania tej zabawki i kupienia czegoś innego. Jednakże postanowiłem dać sobie jeszcze kilka / kilkanaście dni - może poczuje magie świąt i się przekonam
. Także jakoś tak w piątek wziąłem go na próbę do centrum i skleiłem krótki film... nie spodziewajcie się wiele - > momentami nierówno, małe wykorzystanie mocy efektów, brak przejść, ubogo w beacie... mówiłem już o braku przejścia?. Tak czy siak wrzucam na YouTube żeby mieć potem jakieś porównanie no i pamiątkę w razie jakbym jednak zdecydował się to sprzedać
.
Jakość raczej średnia, ponieważ nagrywałem na moim starym mikrofonie xm8500 (niestety mój Audix jest w gwarancji =/). Sprawdźcie sami
.
Zobacz także:
Studia + pasja – historia prawdziwa.
Nie jest to działanie studia (plus) pasja (minus) historia prawdziwa. Ten minus pełni tutaj rolę myślnika - nie mogłem się powstrzymać żeby to napisać. Teraz kiedy studiuje, zaczynam pilnować co mówię, a jak mówię coś "dwuznacznego" to staram się to definiować. Takie zboczenie matematyczne - na niektórych zajęciach wymagają od nas żebyśmy definiowali nawet proste rzeczy
.
Od października jak już wiecie, jestem dumnym studentem Informatyki (dzienne) na wydziale MFI, Uniwersytetu Gdańskiego. Czemu dumnym? a no temu, że serio polubiłem tą uczelnie, zajęcia i prowadzących. Jest na prawdę fajnie
. Jednak jest coś co mi bardzo przeszkadza, mianowicie ilość wolnego czasu - a właściwie niemalże brak go. Jestem beatboxerem - co właściwie też już wiecie
- przed studiami trenowałem ponad godzinę dziennie. Teraz jak studiuje to właściwie nie trenuje wcale! a jak już trenuje to co parę dni, jakieś 20-40 minut. Niestety ale w pewnym stopniu przewidywałem co niesie za sobą dojeżdżanie na uczelnie, bo właściwie ilość godzin na uczelni jestem w stanie przeżyć i trenować godzinę dziennie ale dojazdy już wykluczają beatbox. Kiedy się na to porywałem to nie myślałem, że z dojazdami będzie aż tak źle - strasznie mnie to już męczy.