Jedna tragedia – wielkie konsekwencje.
"Rzeczpospolita" pisze, że o tempie rozwoju elektrowni jądrowych zadecydują polityczne sondaże. Gazeta dotarła do raportu firmy doradczej Boston Consulting Group, z którego wynika, iż w krótkiej perspektywie katastrofa w Japonii wpłynie prawdopodobnie na wstrzymanie programów atomowych, niezależnie do wybranej technologii.
... i tak oto tragedia, która wydarzyła się w Japonii determinuje głupie postępowanie reszty. Na cienkim włosku wisi przyszłość energii jądrowej. Moim zdaniem całe to zamieszanie jest bezsensu. Trzęsienie ziemi teraz jest pretekstem zielonych do bojkotowania najbardziej wydajnej opcji produkcji energii - ba, teraz zdaniem ludzi lepiej jest faszerować atmosferę spalinami z węgla
. Ale chwilka, no tak przecież istnieją inne wyjścia jak wiatraki, słońce i woda........ bzdura, niektóre kraje mogą w ten sposób osiągnąć wynik rzędu 20-30% zapotrzebowania w skali kraju. W niektórych regionach świata, nic - zupełnie nic - nie zagraża budowaniu i działaniu elektrowni atomowych - u nas nie ma trzęsień ziemi, czy też silnych tornad itp itd... Ludzi to głupi gatunek, zamiast iść do przodu i tworzyć tańszą energie i nowe miejsca pracy to wolimy dużo płacić, zanieczyszczać atmosferę i brać zasiłek. A tych całych zielonych wysłałbym do jakiegoś buszu - niech ubierają się w liście i wpieprzają jagody leśne jak im tak źle w cywilizacji...
btw. słyszeliście już, że przedstawiciel PIS'u powiedział, że jedynym wyjściem prowadzącym do zakończenia "żałoby" jest postawienie pomniku dla L. Kaczyńskiego i jego żony - co za farsa, jak dzieci..... zamknąć wszystkich tych co swoimi długo falowymi protestami narazili kraj na ogromne wydatki i obciążyć ich grzywną - niech spłacą to co podatnicy musieli zapłacić na ich wybryki.