Must be the Music – wrażenia po pierwszych eliminacjach.
Właśnie skończył się pierwszy odcinek nowego programu Polsatu - Must be the Music, tylko muzyka. Co mogę powiedzieć.... chała, kicz i żal - przez większość programu miałem rękę na czole symbolizującą facepalm. Naturalnie trzy czy cztery występy były naprawdę dobrę, mam tu na myśli filipińczyka, faceta z gitarą i zespół grający boogie na samym końcu. Cała reszta była w mniejszym bądź większym stopniu hmmmmmm nie puściłbym tego w telewizji. Kserówka dody z zespołem - bez komentarza, chłopak śpiewający "Dziwny jest ten świat" po prostu obraził Niemena - nie dość, że kiepsko to zaśpiewał to na pytanie dlaczego ten utwór odpowiedział "lubię ambitne utwory a ten jest ambitny więc postanowiłem się za niego wziąć".... oczywiście tak to powiedział, że było widać, że sam tego nie wybrał. O punk-rockowym zespole dzieciaków niewspomne. No i dwie kapele disco polo. Wybaczcie tak krytyczne słowa ale spodziewałem się naprawdę dużo po tym programie - miała być muzyka a wyszła kupa. Jeszcze dwa słowa o jury. Tych dwóch panów zniosę ale jedna kobieta jest jakby z poprzedniej epoki a druga wygląda tak że wydawało mi się że cofnąłem się w czasie do lat 80.
Strasznie chaotyczny wpis ale..... jak może być normalny
.
Marzec 9th, 2011 - 10:19
chodzi cie o tego kolesia co wyglądał jak baba, co śpiewał dziwny jest ten świat? to nie było przypadkiem w x-factor?
Marzec 9th, 2011 - 12:22
Nie
. X-factor nie widziałem
Marzec 9th, 2011 - 23:15
„jedna kobieta”!? przecież to jest kora, jedna z najwybitniejszych polskich wokalistek 0_o
Marzec 10th, 2011 - 07:06
Jak zwał tak zwał
. O Korze było to „a druga wygląda tak że wydawało mi się że cofnąłem się w czasie do lat 80.”