Maciej Małecki Bardzo subiektywny blog

9wrz/10Off

Media jako forma propagandy

Temat inspirowany tegorocznymi tematami matur, oczywiście możesz  wykorzystać materiał z tego bloga ale pamiętaj, żeby nie robić plagiatu - w przypadku skorzystania z tego źródła, napisz w planie prezentacji!. Bądź fair ;) . (i tak wiem, że jeżeli wykorzystasz to, to olejesz wpisanie do planu :D - takie czasy, niestety)

Media jako forma propagandy... W wcześniejszym wpisie wspominałem o tym, że lektury to rzecz dobra i że żałuje, że je olałem łagodnie mówiąc, a teraz pisze, że jest to forma propagandy - oj, jak mi nie wstyd :P . Oczywiście jest to prawda, literatura, film, muzyka, a właściwie każde źródło medialne może być formą propagandy. Dzieje się tak z błahego powodu - jesteśmy niezwykle podatni na inteligentnych, charyzmatycznych ludzi, którzy wiedzą jak działa ludzka psychika i potrafią posłużyć się słowami by te zrobiły z nas miękką plastelinę, dostosowującą się do poglądów innych osób. Nie każdy ulega takiej formie manipulacji, jednak znaczna część społeczeństwa jest wrażliwa na tego typu działanie i nie umie się bronić. Naturalnie trzeba zaznaczyć, że tylko część literatury ma podłoże propagandowe, właściwie dziś więcej manipulacji znajdziemy w telewizji i radiu z tego względu, że książki spadły na drugi plan - jesteśmy pokoleniem leni, którzy nie lubią czytać.

Niezbyt wiele książek przeczytałem ale niezwykle sporo wyniosłem z lekcji polskiego w liceum (sporo jak na olewający stosunek do przedmiotu), właściwie w liceum nauczyłem się więcej z polskiego niż kiedykolwiek, a zawdzięczam to mojej nauczycielce z liceum, pani F., świetnie uczy. Z tego co przerabialiśmy wywnioskowałem, że najwięcej propagandy związane było z zaborami a także z pierwszą i drugą wojną światową, naturalnie wtedy panowała cenzura i teksty o charakterze propagandowym były niszczone ale poeci wyrobili w sobie świetną umiejętność pisania między wierszami. W sposób genialny potrafili ukryć przekaz, cenzura nie miała do czego się przyczepić, a czytelnicy potrafili odczytać myśl autora. Nie jestem pewien czy dziś by to przeszło, jesteśmy na tyle nie oczytani (większość, wliczając mnie - nie ma się czym chwalić i zdaje sobie z tego sprawę), że nie zrozumielibyśmy ukrytej informacji i jest to dość smutny wniosek.

Literatura to świetna forma propagandy a to dlatego, że większość ludzi stosunkowo często utożsamia się z bohaterem książki (i nie tylko!), niby rzecz mało istotna a jednak wpływa na to, że jesteśmy bardziej podatni na przekłamania zawarte w tekście. Walczymy razem z bohaterem, przeżywamy jego klęski, wzloty i upadki, nienawidzimy jego wrogów i kibicujemy jego sojusznikom a przecież bohater może być tak wykreowany, że podświadomie "czytamy" ukrytą wiadomość, zmieniając przy tym nasze podejście do różnych spraw. Po dobrze napisanym artykule w gazecie jesteśmy w stanie znienawidzić jakiś kraj i przyzwolić na wojnę, skreślić jakąś osobę bo media go oczerniły a zastanawiałeś się kiedyś czy na pewno słusznie? może media kłamią? Słowo to ogromna władza, która kreuje społeczeństwo, przepisy, kraje a nawet gospodarkę światową! Dobrze uknuta propaganda i uwierzymy we wszystko, bo tak jest łatwiej. Łatwiej uwierzyć w coś, co ktoś nam mówi, niż samemu pomyśleć czy ta osoba się nie myli. "Ludzie to jednostki o mentalności niewolników" (Nietzsche) i jest to stwierdzenie prawdziwe - rzuć ckliwe hasło a tłum rzuci się za Tobą do walki. Świetnie to ilustruje przede wszystkim telewizja i wiadomości, sponsorowane przez jakąś partie, którą później lansują i potem ludzie rzucają hasła ten to ten tamto, polityka w ogóle nie powinna być na tapecie wiadomości, zauważ ile z mediów dowiadujemy się o aktualnych ustawach a ile o to kto komu zabrał zabawkę.... Ale polityka to temat na inny wpis, za obszernie można na jej temat rozwodzić :) .

Właściwie nie zrealizowałem zbytnio tematu wpisu (mam tendencje do pisania naokoło) ale uchwyciłem sedno, które chciałem uchwycić :) . Ludzie, edukacja jest jedyną drogą do walki z "ciemnogrodem", który panuje wszem i wobec, bardzo łatwo go zauważyć w internecie. Nie wiem czy to problem tego, że każde pokolenie jest "inne" ale skoro ja to widzę, a przecież zaliczam się do tego "nowego" pokolenia (tak?;p) to chyba jest coś na rzeczy?. Nie mówię, że mamy siedzieć przy książkach non-stop ale chodzi mi o to żebyśmy chcieli czegoś więcej niż od imprezy do imprezy. Świetnie to kiedyś ujął Bartek Pietrasz: co jest lepsze? melanżować teraz i przez gorszą edukacje mieć mniejszy standard życia później czy lepiej teraz trochę odpuścić, pouczyć się i później móc melanżować mając wyższy standard?. Świata nie zmienię, przeczytasz to, może pomyślisz "ma racje, zmienię coś" ale później i tak zapomnisz ;) - może to dobrze, niech każdy uczy się na swoim życiu, bo "widzisz tak się składa, że to moje życie własne, więc nikt mi nie powie co mam robić właśnie" (Fenomen - Fenomenada)...

Kolejne wpisy z cyklu inspirowanego tematami ustnych matur tegorocznych postaram się pisać na temat :) .

Na koniec jeszcze podrzucam wam traczek do przesłuchania <3 - Mt Eden - Sierra Leone

uśmiech na twarz, głowa do góry i idź prężnie siać pozytywną propagandę! :) . Do usłyszenia;)

Zobacz także:

Komentarze (1) Trackbacks (0)
  1. myślę że człowiek powinien jak najwięcej czytać, żeby z czasem zacząć odróżniać chłam od wartościowych treści w słowie pisanym. jak ktoś czyta raz na rok i weźmie do ręki np. „kod leonarda da vinci” to mu się z wiarą w głowie poprzewraca, a jak ktoś czyta często, to potraktuje tę książkę jako kolejną lekkostrawną lekturę przygodową. czytać trzeba dużo bo to rozwija w nas to co najbardziej ludzkie – rozum


Trackbacks are disabled.