Maciej Małecki Bardzo subiektywny blog

21wrz/10Off

Małe sprostowanie?

Wyjaśnijmy sobie coś, bo macie chyba jakieś dziwne spiny, a gęsta atmosfera, którą można kroić nożem, może się odbić brzydkim bąkiem :) . Mianowicie chodzi wpis pt. "Ta cała żenująca sytuacja na Kartuskiej scenie.". Abstrahując od tematu dissu napisałem o tym, że niektórzy mają opinie, że razem z projektem Soul in the Box się komercjalizujemy i teraz o dziwo niektórzy odebrali to jako atak na siebie :) . Sprostujmy, więc to, żeby poluźnić spiny, które tworzycie.

Pomijam też fakt, że to niektóre towarzystwo twierdzi, że się razem z projektem komercjalizujemy

Chyba to zdanie wywołało największą kontrowersje dla Pewnych osób. Otóż użyłem określenia "towarzystwo", które nie precyzuje o kogo mi chodziło, a chodziło mi o więcej niż jedną osobę. Nie napisałem jakie to osoby bo nie uważam tego za istotne i nie pytajcie mnie bo i tak nie odpowiem - mogę ewentualnie powiedzieć o kogo mi nie chodziło. Nie użyłem też słowa artysta, utwór czy scena - przede wszystkim nie posłużyłem się określeniem utwór i serio, fragment tekstu mówiący o komercjalizacji nie dotyczył utworu, który nie dawno powstał. Próżnie szukać związku. Jeżeliby go dotyczył a Wy byście mnie spytali to bym się nie wypierał tylko powiedziałbym jak jest! nie mam 3 lat i wiem co to asertywność!. Więc mówię to publicznie i na blogu to nie dotyczy utworu Hagen feat. Peter - Dla prawdziwych. Nie wiem skąd Wam się to wzięło, serio.

Napisałem to małe "sprostowanie" na blogu, z tego względu, że może teraz dacie sobie spokój. No i jeszcze jedna sprawa. Napisałem wpis na moim blogu o tym całym zajściu nie po to żeby się wcinać czy być przez to w jakiś tam sposób zauważony, bzdura. Napisałem bo chciałem - to mój blog, Wy wyrażacie opinie i zdanie ustnie a ja skomentowałem to pisemnie - co za różnica i to, i to trafia do ludzi i odbija się echem w społeczności. Wpis na blogu jest bynajmniej trwały i potem nie można się wyprzeć wypowiedzianych słów (w tym przypadku napisanych :P ).

Nie spinajcie się, bo to tylko wywołuje nieprzyjemną atmosferę... wyobrażacie sobie teraz Rapsesję? bo ja nie, a chciałem, żeby w październiku takowa była zorganizowana przez Perspektywę ale po tym wszystkim trzeba się wstrzymać....

Zobacz także:

Komentarze (4) Trackbacks (1)
  1. Kiedyś już o tym pisałem, ale usunąłem bloga, a teksty nie zapisałem, więc po krótce wytłumaczę jeszcze raz…

    Komercjalizacja wg słownika – proces podporządkowywania jakiejś części życia społecznego lub gospodarczego regułom komercjalnym, handlowym.

    Nie sądzę, aby Sara i Maciej zarabiali na swojej muzyce, a więc nic nie mają związku z komercjalizacją. Nie podlegają pod żadną firmę, z którą mieliby podpisać kontrakt, a ich płyty nie trafiły (jeszcze?) na półki sklepów. Tak samo jeżeli chodzi o pozostałych kartuskich muzyków (poza Sarcastem, który tylko podpisał kontrakt ;]).

    Natomiast komercjalizacja sama w sobie jest dobrą rzeczą, ponieważ właśnie dzięki niej możemy motywować ulubionych artystów do tego, aby dalej tworzyli muzykę, aby mieli z czego żyć… Profesjonaliści tworzą, my płacimy – obie strony są zadowolone[kropka] ;)

    pozdr

    • Ostatni akapit mogę skomentować tylko tak: z ust mi to wyjąłeś:P.

      A o naszą komercjalizacje to chodziło pewnie o to, że chcemy zacząć koncertować za kasę itp xD.

      Szkoda, że bloga usunąłeś, poczytałbym.

  2. Co do idei rapsesji, to mysle, ze nie tyle co konfikt ktory zaistnial, jest przyczyna wymarcia jej(tymczasowo). Brak swiezosci, przewijany material.

    • Nawet jeżeli byłby świeży materiał to w tym momencie nie zorganizujemy Rapsesji, przez tą całą sytuacje :) . Tak czy siak kolejna odsłona tej imprezy będzie i jest to nieuniknione, więc się dogadajcie jak najszybciej :) .