Szkodliwi demonstranci.
Ostatnio będąc w trójmieście, szedłem sobie spokojnie na stare miasto. Kątem oka dostrzegłem plakat, przeczytałem i pomyślałem "to będzie świetny pomysł na wpis"
, więc zrobiłem mu zdjęcie i teraz wrzucam. O co chodzi? już tłumacze
.
Plakat informuje o "demonstracji przeciwko planom budowy elektrowni atomowej". Już od początku mi się to nie spodobało. Ten wpis będzie trochę inny, przeplotę własne zdanie z argumentami naukowo potwierdzonymi.
Wszedłem na stronę internetową demonstrantów, do działu FAQ. Poniższe cytaty są z tej strony.
Dlaczego jesteście przeciwko budowie EJ?
Bo na każdym etapie działania stanowią śmiertelne zagrożenie dla ludzi i środowiska. EJ są drogie, zyski popłyną do kieszeni nielicznych, a koszta poniosą podatnicy. [...]Starzejące się elektrownie stają się coraz mniej bezpieczne, a przedłużanie okresu ich funkcjonowania - dające łatwy zysk - będzie rosnącą pokusą dla operatorów, zwłaszcza, jeśli uwzględni się liberalizację rynków energii. [...]Coraz bardziej niebezpieczne technologie wymagają coraz bardziej zaawansowanych metod kontrolowania społeczeństwa, co może stanowić podstawę do faszyzacji kraju przez ograniczenie dostępu do informacji, ograniczenie praw obywatelskich. [...]Niewiele mówi się w polskich mediach o poważnych awariach w zachodnioeuropejskich EJ (np. we Francji), gdzie wielokrotnie dochodziło do poważnych skażeń. Pokazuje to jak skutecznie „chroni” się polskie społeczeństwo przed budzącymi niepokój informacjami.
Aż chce się rzygać, co nie?:P.
Na każdym etapie działania stanowią śmiertelne zagrożenia?. To bardzo, ale to bardzo ciekawe. Emisja promieniowania radioaktywnego jest wytłumiana przez zabezpieczenia w elektrowniach co powoduje, że po za terenem budynku jest mniejsza niż tzw. promieniowanie naturalne
. Co oznacza, że środowisko naraża nas na większe promieniowanie. No dobra, a co jak będzie booom? - booom nie będzie.. jedyną poważną awarią była ta z Czarnobyla 20 lat temu, przy czym tamta elektrownia różniła się od obecnych, bo była to elektrownia z reaktorem wojskowym wykorzystywanym do produkcji plutonu na potrzeby militarne!. To było 20 lat temu, obecne elektrownie tak zwanej trzeciej generacji - są wiele bezpieczniejsze - nawet przy awarii i wycieku, nikomu nic nie grozi po za promieniem 800 metrów. Kosztów nie poniosą podatnicy! - podatnicy skorzystają! eksploatowanie tego rodzaju energii jest bardzo tanie i bezpieczne. Nie emituje też CO2, pyłów, azotu ani zanieczyszczeń, nie spalają też węgla!. Koszt takiej energii będzie tańszy, co spowoduje zmniejszenie kosztów energii w kraju!. Najlepsze jest "Coraz bardziej niebezpieczne technologie wymagają coraz bardziej zaawansowanych metod kontrolowania społeczeństwa, co może stanowić podstawę do faszyzacji kraju przez ograniczenie dostępu do informacji, ograniczenie praw obywatelskich" buhahahahhaaha xD. Po prostu bez komentarza
. "Niewiele mówi się w polskich mediach o poważnych awariach w zachodnioeuropejskich EJ (np. we Francji), gdzie wielokrotnie dochodziło do poważnych skażeń" oto odpowiedź z innego serwisu dot. EJ: "Jaki był najcięższy kryzys w elektrowni jądrowej Nogent - zapytał minister komitet mieszkańców. "Nie mieliśmy kryzysów" brzmiała odpowiedź. "Ale pewnego razu prasa podała, że w elektrowni nastąpiło zalanie hali turbin - że woda sięga na wysokość 3 metrów, że grozi katastrofa. Zażądaliśmy natychmiast wstępu, elektrownia wpuściła nas i okazało się, że na hali jest niewielka kałuża wody z małego przecieku. Podaliśmy sprostowanie do prasy - i obawy się skończyly"." xD.
Nawet ułamek mikrograma plutonu jest dla człowieka dawką śmiertelną. Nie ma bezpiecznej dawki promieniowania, chociaż czasem efekty ujawniają się dopiero po latach lub w przyszłych pokoleniach.
Po latach? przyszłe pokolenia? tak samo jak trujemy atmosferę węglem?.:P. Proszę wskazać mi tak poważną awarię, nie licząc Czarnobyla
. Po za tym najłatwiej powiedzieć, że czasem efekty ujawnią się po latach, z tego względu, że ciężko to udowodnić
.
Nie ma materiałów odpornych na promieniowanie.
Yhymmm, więc rozumiem, że zabezpieczenia współczesnych elektrowni nie działają oraz cała kopuła wykorzystana w Czarnobylu była zbędna? kłamstwem jest również to, iż koło ogrodzenia przeciętnej elektrowni promieniowanie wynosi średnio 0,01 mSv/rok gdzie w Polsce promieniowanie tła wynosi około 2,5 mSv/rok? (dane znalazłem na jednej stronie, która prowadzi statystyki tego typu).
małe dawki promieniowania powodują aktywację mechanizmów obronnych (m. in. reperacji DNA), których efektem ubocznym jest krótkotrwały wzrost żywotności organizmu. Po dłuższej ekspozycji następuje jednak uszkodzenie materiału genetycznego
Problem w tym, że promieniowanie jest wytłumiane
.
Ich FAQ jest bardzo rozbudowane, głupim posunięciem by było napisanie tak długiego wpisu. Może napisze w przyszłości ciąg dalszy. Póki co zostawiam Was z przemyśleniem całej sprawy. Ja jestem za budową tych elektrowni, powodują mniejsze zanieczyszczenia, są tańsze w utrzymaniu, fakt - najpierw trzeba zainwestować ale nie ma nic za darmo.

Wrzesień 17th, 2010 - 11:06
Nasi zachodni sąsiedzi, Niemcy, mają ponad trzydzieści reaktorów. Gdybyśmy my kilkanaście lat temu nie słuchali głosów tego typu dziś mielibyśmy tańszą energię i emitowalibyśmy mniej zanieczyszczeń do atmosfery. Tradycyjne elektrownie, to jest dopiero zagrożenie dla środowiska, a wyklinanie elektrowni atomowych było błędem, co przyznają nawet sami „ekolodzy”.
Wrzesień 17th, 2010 - 11:11
Pozostaje pytanie kto jest ich przeciwnikiem, bo wiadomo, że są one bardziej ekologiczne i tańsze w utrzymaniu a mity o poważnych awariach to bajka.